Okupacja hitlerowska

Okupacja hitlerowska na terenie Szczypiorna i okolicy w latach 1939-1945r.*

Na wieść o najeździe wojsk hitlerowskich na Polskę dnia 1 września 1939r. rozpoczął się wielki popłoch ludności cywilnej, a była to godzina 20:00 ta i tak cała noc, sobota 2 września cały dzień i całą noc do niedzieli rana 3 IX 39r. ludność cywilna z całym dobytkiem uciekała na Warszawę.
Już 2 września nad Szczypiorem o godzinie 10:00 tej rano ukazały się samoloty niemieckie, które dokonywały zdjęć magazynów mobilizacyjnych. 3 września w okolicach było pełno pożarów, paliła się stacja kolejowa w Skalmierzycach, wielkie sterty zboża paliły się w Boczkowie (właściciel Niemiec Materna). Następnie wysadzono tory kolejowe na odcinku Skalmierzyce – Szczypiorno – Kalisz.
Dnia 4 września 1939r. rano około godziny 6:30 były już w Szczypiornie pierwsze patrole niemieckie „Awangarda” a za patrolami posuwało się wojsko, które na ogół ludność cywilną zostawili w spokoju. Natomiast, gdy wkraczała druga linia frontu zaczęli aresztować wszystkich mężczyzn, którzy w Szczypiornie pozostali i wywieźli do Skalmierzyc na przesłuchanie, po przesłuchaniu wszystkich zwolniono za wyjątkiem obywatela Liszewskiego Tadeusza, którego wywieźli do obozu jenieckiego b/podoficer zawodowy sierżant – emeryt. Aresztowano również jako zakładnika obszarnika Józefa Bronikowskiego. Niemcy poczuli się jak u siebie w domu, zaczęli wprowadzać swoją władzę, wykorzystali do pomocy Polaków pochodzenia niemieckiego.
Zaraz po wkroczeniu powołali na sołtysa miejscowego obywatela polskiego pochodzenia niemieckiego Henryka Rejmana. W pierwszych dniach swej władzy wezwali wszystkich mieszkańców Szczypiorna do gminy przy ul. Dobrzeckiej w Kaliszu w celu zarejestrowania i wydania Kenkarty. Następnie zaczęły się aresztowania, ponieważ na początku nie wiedzieli, co komu maja zarzucić, rozpoczęli aresztować wszystkich złodziejaszków większych lub mniejszych przekroczeń bez większych dochodzeń i cała dziesiątka, która wpadła im w ręce już do domu nie wróciła.
W pierwszych dniach kwietnia 1940 roku Niemcy wywieźli na przymuszone roboty do Raichu około 35 dzieci w wieku od 14 do 16 lat. Również za nielegalny ubój Józefa Krzywdę i Władysława Michalaka powiesili. W miesiącu styczeń 1940r. zawiązałem organizacje podziemna pod nazwą …. „PJN i „AK”. Organizacje zawiązałem z polecenia Franciszka Majnerta – chorąży Wojska Polskiego zamieszkałego w Skalmierzycach Nowych. Miałem również łączność z Kaliszem. Spotkałem się Matuszewskim Czesławem – chorąży Wojska Polskiego, zginął w Oświęcimiu z Józefem Kowalskim plutonowym Wojska Polskiego. Razem wywiezieni zostaliśmy do obozu Koncentracyjnego w Mathausen i tam został Józef Kowalski w bestialski sposób zamordowany, byłem przy tym naocznym świadkiem. Miałem łączność z oficerem który nosił pseudo „Adam”. Organizacja na terenie Szczypiorna była … żywotna, miałem kilku ludzi zaprzyjaźnionych, którzy się dobrze spisywali a mianowicie Mieczysław Karbowski b/podoficer zawodowy dzielnie się spisywał był furmanem i miał możność wywożenia chleba wojskowego i dożywiał ludność cywilną, ponieważ na terenie Szczypiorna znajdowała się piekarnia wojskowa, a robił to tak sprytnie ze go nie mogli złapać, miał podwyższone dno w siedzeniu i tak wywoził ten chleb.
Drugi też nazwiskiem Michał Werbinski jego specjalnością było wynoszenie konserw mięsnych, tak to robił sprytnie ze go nie złapali i tak na terenie magazynów żywnościowych (Heeres ver flegungsamt) szedł sabotaż na całą parę, w tych magazynach pracowało około 300 ludzi w piątki i święta na dwie zmiany, nie było żadnego wypoczynku, te magazyny zaopatrywały front wschodni w wyżywienie. Prócz tego miałem kilku ludzi, którzy mi donosili o najmniejszych ruchach na terenie magazynów i jakie transporty były wysyłane na front wschodni, a ja to przekazywałem wyższemu dowództwu. Pyzatym miałem jedną panienkę Genowefę Jakubczak, która należała do mojej placówki. Pracowała w kasynie oficerskim, gdzie miała możność słuchania radia zagranicznego i o każdym szczególe mnie informowała, była bardzo aktywnym członkiem mojej organizacji.
Na terenie Szczypiorna znajdował się duży garnizon około 2000 rekruta, szkolono pięć lub sześć tygodni i wysyłano na front wschodni, główne dowództwo tego wojska znajdowało się w Gnieźnie.
W miesiącu styczniu 1941 roku Niemcy wysadzili w powietrze pomnik legionistów, poprzednio pomnik stal na placu Św. Józefa w Kaliszu w roku 1927 pomnik został przewieziony do Szczypiorna. Odsłonięcie nastąpiło 6 sierpnia 1927 r.
W miesiącu lipcu 1942 roku powstał w Szczypiornie wielki pożar, spaliło się 5 dużych stert słomy prasowanej. Były to olbrzymie straty 50x40mt. Niemcy rzucili takie hasło, że to sabotaż ze strony Polaków, tak ja nie czekałem tylko wyjechałem ze Szczypiorna w kierunku Ostrowa Wielkopolskiego, ale okazało się że to nie był sabotaż tylko ogień powstał od parowozu. Było w ten czas bardzo sucho i ogień prędko powstał przez zaprószenie. Często żandarmeria niemiecka przeszukiwała i kontrolowała mieszkania, szczególnie robili to nocą, w ten sposób szukali czy się nie ukrywali we wsi partyzanci.
Szczypiorno podczas okupacji hitlerowskiej zostało dwa razy przemianowe najpierw na „Friedersbrunn” a potem na „Deutschehren”
Na terenie powiatu ostrowskiego mieliśmy jednego człowieka, który był dobrze zakonspirowany, a który bardzo pięknie wykonywał pieczątki hitlerowskie, takich pieczęci sfabrykował około 300ta, ale tym samym uratował bardzo dużo ludzi, jedni wyjeżdżali do Reichu, a drudzy do Generalnej Guberni. Nazwisko jego Jan Remelski wybitnie przyczynił się i wielu Polaków uratował od więzień obozów koncentracyjnych. Praca w konspiracji była nie łatwa, ponieważ w Szczypiornie i Noskowie mieszkało wielu Niemców, osiedleńców Geltdeutsche, Woliniendeutsche, Galiziendeutsche i wielu innych miejscowości. Na terenie Szczypiorna zamieszkiwał człowiek pochodzenia ukraińskiego nazwiskiem Aleksy Gierołszew prowadził rzeźnictwo. Okropnie gnębił naród polski, z jego poręki zginęło kilku ludzi w obozach koncentracyjnych.
Na terenie Szczypiorna znajdywał się jeden polityczny, czyli tak zwany „Polityscher Weiter”, miał kilku komendantów. Kiedy rozmawiałem z nim to wprost podziwiałem że tak szczegółowo był o wszystkim informowany. I tak przyszedł 1943r. dnia 4 października nastąpiło aresztowanie podejrzanych politycznie i tak mnie aresztowano. Edmund Słowiński w nocy, a było około godziny 23:00 gestapo, gdy mnie zaaresztowali zaraz mi ręce w kajdanki okuli, następnie zaaresztowali Antoniego Jakupczaka i jego córkę Genowefę. Następnie aresztowano Józefa Kaczmarka b/podoficer zawodowy starszy sierżant, ale niestety został zwolniony. Bo jak się okazało po wojnie zwolniono go dlatego, że podpisał listę konfidenta za co był sądzony po wojnie w Kaliszu. Otrzymał wyrok – 7 lat, odsiaduję zasłużoną karę, w więzieniu zmarł śmiercią naturalną. Natomiast mnie Kaliskie gestapo badało prawie przez dwa miesiące przy tym byłem bity, maltretowany, katowany i w nieludzki sposób zemną się obchodzili. Chcieli ze mnie wymusić, z kim ja się kontaktuję. Ten gestapowiec, który mnie badał nazwisko jego „Schramm” powiedział tak: „że takiego gruboskórnego jeszcze żeśmy nie mieli”, a miałem obszerne kontakty tak jak: Ignacy Rataj, który został w 1945 roku pierwszym Komendantem Powiatowym „MO”. Czesławem Matuszewskim, Aleksandrem Misiewiczem, Stanisławem Karpałą który był pierwszym […] powiatu kaliskiego. Franciszkiem Majnertem, Józefem Cebulą, Bolesławem Persem, Janem Jaźwiecem, Tadeuszem Skórzewskim, Stanisławem Wojtasikiem i wielu innymi.
Po tych wielkich badaniach w gestapo kaliskim, gdzie przebywałem w wiezieniu kaliskim 5 miesięcy, zostałem wysłany transportem około 120 więźniów do Łodzi (Litzmannstadt), z tego transportu czterech więźniów, między innymi ja wysłani byliśmy do Poznania i z Poznania cały transport około 150 więźniów wysłano nas do obozu koncentracyjnego Mauthausen, kiedy zapytał się w Łodzi gestapowca plutonowy Kornega nauczyciel, „co to zajedni, tych czterech”, otrzymał odpowiedź: „że to są wielcy przestępcy w […] do rządu hitlerowskiego”. Ci już więcej z obozu nie powrócą, z adnotacją: „powrót nie porządany”. Z Nauthausen zostałem wysyłany do „Gusen Jorma Austria – słynne kamieniołomy gdzie tysiące ludzi ginęło. Jeden ze światków lekarz zawodu zeznał, iż na procesie Hossa, kat Oświęcimia, iż przebywał ogółem w 9 obozach koncentracyjnych. „Potworniejsze stosunki niż w Oświęcimiu panowały jedynie w obozie Koncentracyjnym w Gusen”
Na terenie Szczypiorna działały w okresie okupacji dwie nielegalne organizacje to jest: „Batalion Chłopski” i „Armia Krajowa.”. Batalionu Chłopskiego komendantem był obywatel Ignacy Rataj Po moim aresztowaniu komendantem placówki został obywatel Michał Werbinski, który nadal prowadził pracę konspiracyjną.
Dnia 19 stycznia 1945roku w lasku Skarszewskim k/Kalisza zostali rozstrzelani z mojej organizacji:
1. Franciszek Majnert (komendant)
2. Jan Jaźwiec
3. Bolesław Pers
4. Franciszek Czerwiński
5. Michał Matyaszczyk
W obozie Koncentracyjnym w Guseł zamordowani zostali:
1. Jan Owac
2. Falzi Celmer
3. Wincenty Danielak w Mauthausen
W styczniu 1945 roku przez Szczypiorno wycofywało się wojsko „Własowa”, ludność miejscowa myślała, że to wyzwoliciele i witały ich jak wybawców, lecz niestety grubo się pomylili. Padła pastwą rodzina Kazimierza Kuźniackiego – zastrzelili ojca, matkę i syna. Wtedy też zastrzelili jeszcze dwie osoby Zaparta i Dudzinskiego.
Wojska Radzieckie oswobodziły Szczypiorno dnia 23 stycznia 1945. Dwu krotnie Szczypiorno było odbijane przez Armię Czerwoną przy tym padło kilku hitlerowców. Dzień 23 stycznia 1945 roku pozostanie w pamięci ludności Szczypiorna – jako dzień odzyskania wolności – jako dzień kończący ponury okres hitlerowskiej okupacji. Wiosną 1948 roku aresztowany został w strefie Amerykańskiej sekretarz gestapo kaliskiego Heinrich Wolte, który na procesie pokazowym zeznał że w okolicach Kalisza zostało rozstrzelanych około 4 tysiące Polaków. Najwięcej w lesie winiarskim, w lesie zbierskim, w Kościelnej – Wsi, w lesie skarszewskim i wielu innych miejscowościach.
Ja na tym procesie również występowałem jako świadek. Było nas około 47 świadków. Miał on taką fenomenalną pamięć, że każdego z osobna poznawał i mnie również poznał. Nic dziwnego, bo dwa miesiące byłem badany przez gestapo kaliskie.

Edmund Słowiński
Pseudo „Zygmunt”

Kazimierz Goszczyński…
Który należał do ruchu oporu zginął w obozie Neuengammer (zatajniony)
* – Pisownia orginalna, w miejscu [...] brakuje kilku wyrazów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


7 − = cztery

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>