Śladami powstańców wielkopolskich – JAN MERTKA

Wielkopolanie dokumentowali niejednokrotnie czynem zbrojnym swój patriotyzm w powstaniach narodowych XIX wieku. Wydarzenia na przełomie lat 1918/1919 były ukoronowaniem ich dążeń i aspiracji, kiedy to przez zwycięski zryw powstańczy przyczynili się do obalenia panowania pruskiego zaborcy. Szereg przyczyn złożyło się na to, że w grudniu 1918 r. wybuchło Powstanie Wielkopolskie. W Rosji zwyciężyła Rewolucja Październikowa. Jej echem była rewolucja w Niemczech w listopadzie 1918 r. Wieści płynące z jednej i drugiej strony, tym bardziej pobudzały Wielkopolan do podjęcia walki wyzwoleńczej przeciw odwiecznemu gnębicielowi.

W Ostrowie, w tamtych dniach listopada 1918 r. rozwijały się niecodzienne wydarzenia. Niemcy nie dopuszczali Polaków do współwładcy. W odpowiedzi na to Polacy gromadzili się w salach zebrań, wyrażając wolę walki o należne im prawa manifestacyjnym śpiewem ,.Roty”. Już 10 listopada 1918 r. formowano w Ostrowie pierwszą polską jednostkę wojskową na Wielkopolskiej Ziemi, złożoną z polskich ochotników — I Pułk Piechoty Polskiej. Do jego szeregów pospieszył także JAN MERTKA z Przygodzic (powiat ostrowski).

Urodził się dnia 27 lipca 1899 r. w Przygodzicach, jako syn Józefa i Magdaleny z domu Kasprzak. Przyszedł na świat w rodzinie chłopskiej, zwyczajnej, polskiej, którą cechowała prawość gorących serc i żarliwy patriotyzm. Był najmłodszym z jedenaściorga dzieci, w wychowaniu których rodzice kładli szczególny nacisk na pielęgnowanie wszystkiego co polskie. Myśl o Ojczyźnie podtrzymywały przechowywane pieczołowicie .polskie książki oraz polskie pieśni patriotyczne. nucone często wieczorami w tęsknocie za wolnością. W latach 1906—1913 Janek uczęszczał do miejscowej szkoły powszechnej, którą ukończył z dobrym wynikiem. Nauczycielem w tej szkole był wówczas Polak — Tomasz Droszcz, który w ciągu swej długoletniej pracy nauczycielskiej starał się wychowywać uczniów w poczuciu polskości. A potrafił zręcznie „manewrować” z Niemcami tak, że nie podpadł by narazić się na karę. Stwarzał okazje do rozmów z uczniami w języku polskim, często wśród pół i łąk przygodzickich spacerując, spotykał się ze swoimi podopiecznymi i ich rodzinami.

Warunki życia w licznej rodzime Mertków były wówczas na ogół trudne. Stąd też czternastoletni Janek chwycił się pracy zarobkowej, jako robotnik kolejowy przy budowie torów. Gdy prace te skończyły się wyemigrował w ślad za starszym bratem i siostrą do Westfalii, gdzie pracował w fabrykach Bochum i Wietmaru zdobywając zawód montera-elektryka.

Wyniesione z domu umiłowanie polskości zbliżyło go do Polonii westfalskiej, co potwierdził czynnie angażując się w pracy polskich towarzystw młodzieży na emigracji. Z początkiem 1918 r., nasz bohater został objęty przymusowym poborem do armii pruskiej w Cottbus, w oddziale reflektorów. Na wieść o rewolucji w Niemczech w listopadzie 1918 r. wrócił -do rodzinnych stron.

Jak już wspomniano, właśnie w Ostrowie uformowali Polacy I Pułk Piechoty półtora miesiąca przed wybuchem Powstania w Poznaniu. Jan Mertka, jako 19-letni ochotnik został żołnierzem tego ,Pułku Piechoty Polskiej. Już 26 listopada 1918 r. na rozkaz Naczelnej Rady Ludowej Pułk ten został rozwiązany. Tymczasem w cieszącym się już wolnością Kaliszu, a od 2 grudnia 1918 r. w pogranicznym Szczypiornie wypełniali koszary żołnierze rozwiązanego I Pułku Piechoty Polskiej oraz kolejni ochotnicy z Ostrowa i okolicy. Akcja ta cieszyła się poparciem Dowództwa Kaliskiego Okręgu Wojskowego. Ci żołnierze i ochotnicy kierowani nieodpartą wolą walki z pruskim ciemiężcą, musieli z niemałym ryzykiem przedzierać się przez „zieloną granicę”. Był wśród nich Jan Mertka, który ze współkolegami udał się do koszar w Kaliszu, skąd został przy dzielony do formowanego „I Batalionu Pogranicznego Poznańskiego” w Szczypiornie. I Batalion Pograniczny miał być jednym z zawiązków armii wielkopolskiej

Już 13 grudnia 1918 r. „Szczypiorniacy” powtarzali chóralnie rotę polskiej przysięgi. Po przeszkoleniu byli kierowani do pełnienia służby na wyznaczone posterunki. Święta minęły na ogół spokojnie, lecz już 27 grudnia 1918 r. na granicy padły pierwsze strzały i polała się krew. W godzinach południowych podczas pełnienia patrolu granicznego na polu pod Boczkowem, zginął od kuli Grenzschutzu żołnierz I Batalionu Pogranicznego szeregowiec Jan Mertka, pierwszy poległy powstaniec wielkopolski. Czesław Radajewski również żołnierz I Batalionu został ciężko ranny. Zwłoki poległego przewiózł furmanką chłopską jego starszy brat do swojego mieszkania w Ostrowie.

Oto niemiecki raport wojskowy:

W dniu 31 grudnia 1918 r. odbył się pogrzeb w Ostrowie na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej. Na czele konduktu pogrzebowego kroczyły drużyny skautów, drużyny gimnastyczne, oddział wojaków i delegacje żołnierzy ze Szczypiorna z wieńcami.”

Za trumną obok najbliższej rodziny szły niezliczone tłumy społeczeństwa polskiego miasta Ostrowa i okolicy, składając hołd pierwszemu poległemu powstańcowi wielkopolskiemu. W dniu 30 czerwca 1929 r. prochy jego zostały przeniesione na cmentarz przy ul. Limanowskiego, w otoczenie zasłużonych bojowników u stóp pomnika powstańców wielkopolskich.

Główne Dowództwo Polskich Sił Zbrojnych byłego zaboru pruskiego uznało Jana Mertkę jako ofiarę Powstania, umieszczając go na oficjalnej liście strat. Pośmiertnie otrzymał odznaczenia: Krzyż Walecznych oraz Wielkopolski Krzyż Powstańczy. Generał Józef Dowbór-Muśnicki na podstawie dekretu Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu, nadal matce Jana Mertki patentem nr I Krzyż Pamiątkowy, jako matce pierwszego poległego żołnierza armii wielkopolskiej. W dniu 17 maja 1937 r. głównodowodzący armią powstańczą generał Stanisław Taczak odsłonił tablicę pamiątkową na budynku koszar w Szczypiornie z napisem :

„Honor i Ojczyzna!
Koszary te zdobyli na zaborcach dnia 2 XII 1918 roku
ochotnicy wielkopolscy
zorganizowani w I Batalionie Pogranicznym Poznańskim
Ku wiecznej pamięci Jana Mertki
żołnierza I Batalionu Pogranicznego Poznańskiego,
poległego za wolność i niepodzielność ziem polskich
27 XII.1918 r. pod wsią Boczków o godz. 11.30


Tablicę tę wmurowało wdzięczne społeczeństwo Ziemi Ostrowskiej i Kaliskiej oraz towarzysze broni. Szczypiorno, dnia 17 maja 1937r.”

Fundatorem i wykonawcą tej tablicy był Józef Karliński z Ostrowa, były żołnierz I Batalionu Pogranicznego Poznańskiego w Szczypiornie. W czasie okupacji zniszczyli tablicę hitlerowcy.

Opracowała:
Stanisława Pacyna
Źródła:
Jabłoński T. — Lista strat Powstania Wielkopolskiego 1918/1919, 1936)
Zieliński H. .— Powstanie Wielkopolskie 1918/1919, 1968)
Wieliczka Z. — Od Prosny po Rawicz 1931/
Jakóbczyk W. —Dzieje Wielkopolski, 1973/
Centralne Archiwum Wojskowe — Akta odznaczeniowe Jana Mertki/
Akta Dowództwa Głównego Polskich Sił Zbrojnych b. zab. pruskiego/
Gazeta Ostrowska nr 3 (1919)/
Akt fundacyjny tablicy pamiątkowej 1937 (fotokopia)
Materiały w posiadaniu Józefa Mertki/
Relacje Władysławy Stróżyk — siostry Jana Mertki/

Jeden Komentarz

  1. Michal
    Dodano Sierpień 4 o godzinie 09:17 | Zobacz komentarze

    Świetny materiał czy mógłbym się skontaktować z Panią Stanisławą w jakiś sposób ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


4 + = osiem

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>